zielona

Zielona szkoła

Gdzie jest zielona szkoła? – zapytała Małgosia.  – Jak ona wygląda, czy jest zielona?

Czas nauki zdalnej, który pozostawił wyrwę tam, gdzie powinno być życie, zrodził jeszcze większą potrzebę przebywania ze sobą. Dzieci instynktownie wróciły do tego, co jest fundamentem, szukając kontaktu ze sobą i z nami.

Wyjazd na Halę Boraczą był powrotem. Pętla czasu, powrót do tego, co zgodne z rytmem naszej pracy w szkole, tradycyjne, do tego, co przechowane zostało we wspomnieniach. Przyroda sprzyjała, zasłaniając nas na trzy dni mgłą. Osobie z zewnątrz taka aura mogłaby wydać się kiepska, jednak dla nas górska mgła była jak zasłona. To, co działo się za nią, a może bardziej pod nią, uskrzydliło nas na nowo i dało  nadzieję. Czas spędzony z dziećmi na rozmowach, słuchaniu i budowaniu relacji daje owoc. Dla nauczyciela zobaczyć owoc pracy to coś najcenniejszego. W sposób absurdalny zdalna nauka przybliżyła nas do chwili, w której możemy poczuć, jak ten owoc smakuje. Czas, który dajemy na wzrost, daje dzieciom ogromny potencjał. Po tak trudnym okresie nasi uczniowie bez problemu weszli z powrotem w przyjaźnie, bycie razem ze sobą i z nami.

Za mglistą kurtyną młodsze dzieci pożegnały starsze, tworząc przedstawienie w oparciu o opowieść o Dorotce wędrującej do krainy Oz. Przedstawienie ukryte, od dzieci dla dzieci… Aparat poradził sobie z mgłą i udało się uchwycić to, czego nie mogliście zobaczyć, jak również to, co można rozpoznać tylko sercem.

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on telegram