drzeworytisushi1-1

Sushi i japońskie drzeworyty

Korzystając z naszych grupowych „zasobów” zrobiliśmy sobie Japoński dzień.

Kornelia, pasjonatka kultury japońskiej, przygotowała niezbyt długą, ale bardzo treściową i ciekawą prezentację o historii drzeworytów japońskich z epoki edo. Przygotowało nas to do planowanej na ten sam dzień wizyty w Muzeum Narodowym w celu odwiedzenia wystawy Hokusai, Wędrując… Opowiadając o japońskiej twórczości graficznej nie można było pominąć oczywiście mangghi, której lekturze część uczestników oddała się zaraz po prezentacji.

Kolejnym punktem programu (i jednocześnie realizacją jednego z marzeń, o których mówiliśmy na poprzednim spotkaniu) było rolowanie sushi. Każdy przyniósł jakiś element do wspólnego posiłku i nasza sala przekształciła się w wielki eksperyment kulinarny. Może nie były to zajęcia z endemicznym sushimasterem, ale na pewno było kolorowo i smacznie. A dla niektórych było to pierwsze zetknięcie z takim daniem.

Jak już odkleiliśmy się od ryżu i posprzątaliśmy ślady po naszych kuchennych poczynaniach, udaliśmy się do Muzeum Narodowego. Plotka, która do nas dotarła, mówiła, że na zwiedzanie wystawy będziemy potrzebować 4h! My założyliśmy około 2h i choć eksponaty były szalenie interesujące, większość z nas była gotowa już po niespełna godzinie…
Drzeworyty Hokusaiego okazały się być bardzo urokliwe, bogate w szczegóły. Mieliśmy też okazje zobaczyć jaki wpływ mają na powstanie wydruku wszystkie osoby zaangażowane w proces tworzenia, poprzez różnicę w odbitkach tego samego drzeworytu wykonanych w innym czasie (daty kopii podane były pod eksponatami).

Udostępnij