Leśna edukacja - co to jest?

 

„Im bardziej nasza codzienność staje się wirtualna, tym bardziej natura jest nam potrzebna do osiągnięcia równowagi.” 

Richard Louv

 

Leśna edukacja – co to takiego?

Fundamentem człowieka, o którym często zapominamy, jest jego fizyczna bliskość z przyrodą. To właśnie ona stanowi życiodajne otoczenie. Dzieci w sposób naturalny dążą do kontaktu z naturą, zaspokajając w ten sposób drzemiące w nich pierwotne potrzeby. To dorosły w „dobrej wierze”, chcąc zapewnić bezpieczne warunki rozwoju, limituje ten kontakt. Warto sobie zatem uświadomić czym jest „las” dla dzieci, a tak naprawdę dla każdego z nas.  

 

Rys. Joanna Zając Slapnicar

 

Harmonijne otoczenie

Świat przyrody niezależnie od stopnia naturalności lub przekształcenia jest z natury harmonijny, zawsze dąży do stabilności i uporządkowania. Wszystkie jego elementy są ze sobą powiązane, zależą od siebie. Świat biotyczny zależy od abiotycznego i odwrotnie. Dzieje się to dzięki procesom zachodzącym w przyrodzie. Przyroda ciągle się zmienia, ale robi to w pewnym naturalnym rytmie. Zaburzenie ustalonego porządku, niezależnie od jego źródła, jest tylko „chwilowe”. Przyroda krok po kroku wraca do stanu uporządkowania. Człowiek, będąc częścią natury, ma wielką szansę odczuwania i doświadczania takiego harmonijnego stanu. Jest to szczególnie cenne w bardzo szybko zmieniającym się świecie, w którym to właśnie człowiek dyktuje swój porządek.

Las jako rytm

Przebywając dłużej w naturalnym otoczeniu szybko dostrzegamy pewien powtarzający się rytm zmian — procesów zachodzących w przyrodzie. Słońce wschodzi, góruje i zachodzi, po dniu przychodzi noc, po wiośnie, lato. Rytm dobowy buduje pewne układy stanowiące roczny rytm pór roku. Rytmy te się przenikają. Zachodzące rytmicznie zmiany można poznać i oswoić będąc blisko nich, uważnie im się przyglądając, poznając je za pomocą zmysłów, jakimi zostaliśmy obdarowani. Im bardziej izolujemy się od przyrody, tym trudniej zrozumieć mechanizmy w niej zachodzące. Nauka o przyrodzie staje się dla wielu trudna wręcz niedostępna, gdyż język opisu wszystkich zachodzących zjawisk zapisany jest kodami matematycznymi, chemicznymi, czy biologicznymi. Staje się coraz bardziej hermetyczny.

“Las” jako źródło wiedzy 

Naturalną potrzebą każdego człowieka jest poznanie otaczającego nas świata zarówno osób, jak i świata materialnego. Ta drzemiąca w nas siła popycha nas do tego, aby iść, doświadczać wszystkimi zmysłami i porządkować otoczenie kawałek po kawałku — nazywając i definiując poszczególne elementy. Wraz z rozwojem ludzkości zaczęły tworzyć się systemu edukacyjne ustalające porządek poznania. Dziś w zdecydowanej większości proces ten zachodzi w szkołach, zajmuje wiele godzin i coraz bardziej oddala się od źródła wiedzy, jakim jest samo otoczenie. Bezpośrednie doświadczanie przyrody i jej procesów zostało zastąpione bardzo rozbudowanymi materiałami, często świetnie opracowanymi, opisanymi językiem korzystającym z symboli, znaków i abstrakcji. W dobie gigantycznego skoku technologicznego oraz rozwoju narzędzi informatycznych gromadzenie i przesyłanie wiedzy osiąga ogromne możliwości. Nie wychodząc z domu można mieć wrażenie doświadczenia, poznania wszystkiego. Zapominamy jednak o tym, że to właśnie otaczający nas świat, ten za murami domu i szkoły jest najlepszym źródłem wiedzy o nim, a wejście w niego (doznanie go) okazuje się najskuteczniejszym sposobem poznania i zrozumienia. 

“Las” jako nauczyciel i wychowawca

Przyroda sama uczy nas wiedzy o sobie. Zanurzając się w nią możemy dotykać i/lub obserwować tworzące ją elementy. Możemy poznawać ich właściwości, dostrzegać zależności między nimi możemy przyglądać się przemianom, którym podlegają. Przyroda robi to w sposób uporządkowany, stopniowy, dzieli wiedzę na etapy. Zapewnia powtarzalność zjawisk, co pozwala na utrwalanie wiedzy o niej. Nie daje gotowych odpowiedzi, nie przyspiesza, ale krok po kroku zaciekawia i motywuje do szukania odpowiedzi na rodzące się w głowie pytania. Pozwala popełniać błędy. Zawsze jest, czeka i daje kolejną szansę na poznanie. Czyż nie jest idealnym wzorcem nauczyciela?

Od samego początku ludzie, będąc w przyrodzie, łączyli się w grupy — plemiona. Tak było bezpieczniej i łatwiej. Układ ten wymagał jednak od wszystkich członków nauczenia się wzajemnych relacji i współdziałania, wypracowania określonych ról i przestrzegania ustalonych zasad. To wszystko zmuszało do opracowania systemu komunikacji, który zapewniał zrozumienie siebie nawzajem oraz umożliwiał rozwój danej grupy. Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że przyroda, stwarzając warunki do kształtowania odpowiednich postaw, pełniła i pełni nadal rolę wychowawcy.

“Las” jako animator

Przyglądając się dzieciom pozostawionym samym sobie w przyrodzie, można zachwycić się idyllicznym wręcz obrazem, w którym niezależnie od pory roku, dnia i stanu pogody dzieci zawsze mają coś do zrobienia. Do swoich aktywności właściwie nie potrzebują nauczyciela. Łączą się w grupki, rzadziej działają w pojedynkę, ale zawsze wymyślają aktywności, w które wchodzą bez większego namysłu. Skąd czerpią inspiracje? Kto je prowadzi? Długotrwała obserwacja dziecięcych działań pozwala stwierdzić, że to sama przyroda animuje ich zachowania. Dzieci, dzięki swej niezwykłej uważności i spostrzegawczości zawsze znajdują coś ciekawego do zbadania, wydobycia zbudowania lub rozebrania. Po prostu zatapiają się w swoich działaniach do czasu nasycenia lub nieoczekiwanego zakończenia słowami “pora wracać”. 

“Las” jako lekarz

W ostatnich latach prowadzone są liczne badania pokazujące związek pomiędzy aktywnością fizyczną człowieka, stanem jego mózgu a ogólną kondycją psychofizyczną. Stały  kontakt z naturą warto uznać za najlepszą profilaktykę w przeciwdziałaniu wielu chorobom i dysfunkcjom. Ruch pozytywnie wpływa na procesy poznawcze i wykonawcze dzieci, a tym samym na ich późniejszą predyspozycję w szkole. Aktywność fizyczna to także świetne lekarstwo na stres. Gdzie szukać najlepszego otoczenia do rozwijania u dzieci stałej potrzeby aktywności fizycznej? Wydaje się, że najbardziej sprzyjającą przestrzenią jest właśnie przyroda. Dzieci prawie bezwiednie wykonują w niej bardzo skomplikowane ćwiczenia (wspinają się na drzewa, wbiegają i zbiegają po różnych stromiznach, przeskakują rozmaite naturalne przeszkody, turlają się, bujają na gałęziach, przenoszą ciężkie kamienie i konary  itp) powtarzając je wielokrotnie i to z entuzjazmem. 

Leśna edukacja sposób na dobry fundament rozwoju

Ruch związany z propagowaniem leśnej edukacji w Polsce i na świecie jest już niezaprzeczalnym faktem. Pojawiają się różne inicjatywy: od bardziej formalnych – jak leśne przedszkola, pierwsze szkoły (najczęściej prywatne lub stowarzyszeniowe), różne programy edukacyjne prowadzone przez instytucje związane na przykład z Lasami Państwowymi czy obszarami chronionymi, po mniejsze, okresowe wydarzenia m.in. obozy, zielone szkoły, wyprawy terenowe. Te wszystkie dobre praktyki są jak drogocenne perły, ale zatopione w morzu ogromnych potrzeb. Czego zatem brakuje? Dlaczego taki niepokój pojawia się zarówno w stosunku do dzieci, ich rozwoju i przyszłości, jak i krajobrazu, przyrody, a co za tym idzie – świata? Poszukując odpowiedzi na te pytania myśl biegnie w kierunku dwóch spraw: jakości i powszechności edukacji promującej częste i stałe przebywanie dzieci w przyrodzie. Jak zatem zadbać o jakość takiej edukacji?