Optimized by JPEGmini 3.16.15.92225508TB 0x8c97c7da

Kozia zagroda

Mamusiu chętnie opowiedziałbym ci jak się robi ser. Bo ja wiem. Ale nie mogę… bo to jest wielka tajemnica, tajemnica sera. Na szyi, na sznureczku miała zawieszony „żołądek kozy”.

Wycieczka, która była zaplanowana dawno, dawno temu. Minęło lato, przyszedł wrzesień i w końcu wyruszyliśmy do Koziej Zagrody. Na początku trochę pobłądziliśmy, jednak to tylko pobudziło ciekawość i dodało miejscu tajemnicy. Okazało się , że zagroda była tak ukryta, że faktycznie nie dało się do niej dojechać. Ale udało się ! Doszliśmy do niej pieszo przez tajemniczy mostek. Zagroda  – schowana za bramą i płotkiem, ukryta w zieleni – ma przemiłych gospodarzy, którzy witają dzieci już przy furtce. 

Od razu przystąpiliśmy do pracy. Jedna grupa poznawała tajniki produkcji serów, a druga tajniki działania żołądków kozich. Jakkolwiek strasznie to brzmi, żołądek kozy można przedstawić w artystyczny sposób, wykorzystując do tego celu balonik, zioła i żelatynę. Dzieci poznały zwyczaje żywieniowe kóz i mogły je czesać, co wzbudziło ogromny entuzjazm, zwłaszcza u dziewczynek.

Potem wspólne śniadanko na trawie i zwyczajne bycie razem. Naszym dzieciom nie sprawia to żadnej trudności. Na koniec tradycyjne matematyczne rozkminki w sklepiku z pamiątkami : jak wydać rozsądnie 10 zł, żeby nie została ani złotówka reszty?

Na koniec, przy pożegnaniu usłyszeliśmy coś, co za każdym razem podnosi nas na duchu. Te dzieci są niezwykłe!

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on google
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on telegram