katowice

Kolejne spotkanie w Katowicach

Ostatnie spotkanie rozpoczęliśmy tradycyjnie gromadząc się przy kole liturgicznym. Po krótkiej modlitwie i przypomnieniu sobie poszczególnych okresów liturgicznych szukaliśmy na kole miejsca w którym właśnie się znajdujemy. Zadanie to nie okazało się zbyt trudne. Z racji tego, że nasze spotkanie odbywało się w wigilię I Niedzieli Adwentu miejsce to zaznaczyliśmy precyzyjnie na styku koloru zielonego i fioletowego. 

Później rozmawialiśmy na temat Adwentu. Dowiedzieliśmy się, co oznacza to słowo i że jest to szczególny okres oczekiwania na przyjście Pana Jezusa. A jak czeka się na przyjście tak ważnego Gościa to nie wypada siedzieć z założonymi rękami. Trzeba się przecież dobrze przygotować. Dlatego też czym prędzej zabraliśmy się do pracy. A że pracy było dużo, to i przybyło nam prowadzących. Ale po kolei…

Zastanawialiśmy się gdzie  możemy spotkać Pana Jezusa. Dowiedzieliśmy się, że Pan Jezus jest cały czas z nami podczas modlitwy, w drugim człowieku ale także Pod Postacią Chleba. O tym, że w Kościele znajduje się taki „mały pokoik” Pana Jezusa (a właściwie namiot – bo łacińskie słowo tabernakulum to właśnie oznacza) oraz jak się tam zachować opowiedziała nam Panda Mania w rozmowie z Ojcem Tomaszem Zamorskim. Po obejrzeniu krótkiego filmu (seria „Pandziochy” dostępne na stronie: dominikanie.pl) postanowiliśmy więc czym prędzej poszukać Pana Jezusa.

Prowadzeni przez Ojca Bartka wąskimi korytarzami katowickiego klasztoru dotarliśmy do kościoła. Dziś jednak było w nim cicho i pusto. Była to więc doskonała okazja do obejrzenia wszystkich interesujących nas przedmiotów. Można było zadzwonić dzwonkami, powiedzieć coś przez mikrofon czy nawet zaglądnąć do konfesjonału. Po zaspokojeniu swojej ciekawości przy dźwiękach dominikańskiego chorału gregoriańskiego zabraliśmy się za rysowanie wybranych elementów wystroju Kościoła. To był wyjątkowy czas, taka nasza modlitwa za pomocą rysunku. Po zaprezentowaniu swoich prac u stóp ołtarza otrzymaliśmy kolejne zadanie. Polegało one na dopasowaniu karteczek z nazwami do poszczególnych elementów wyposażenia kościoła i wyjaśnieniu ich znaczenia. 

Jako, że dzieci bardzo chciały wreszcie zobaczyć Pana Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie to ojciec Bartek zaprosił dzieci by podeszły blisko tabernakulum. Doszliśmy tam trzymając się sznura, rozciągającego się od środka kościoła po sam ołtarz. Wcześniej na nim umieściliśmy obrazki przedstawiające tajemnice różańca świętego, które przypomniały nam historię życia Pana Jezusa. Wtedy jak Ojciec pokazał nam Najświętszy Sakrament nastąpiła ten długo oczekiwany moment, kiedy Pan Jezus był tak blisko, dosłownie na wyciągniecie ręki.

Po chwili adoracji w ciszy i krótkiej modlitwie zeszliśmy powrotem do salki. Był teraz czas na krótki odpoczynek i posilenie się przyniesionym jedzeniem. No i wtedy ponownie odwiedził nas Ojciec Tomasz Zamorski. Tym razem jednak już nie na ekranie komputera, ale we własnej osobie. Ta niezamierzona przez prowadzących niespodzianka była okazją do wspólnych rozmów m.in. o kulisach tworzenia programu (których jednak ojciec Tomasz nam nie zdradził) i zrobienia sobie wspólnego zdjęcia.

Na koniec naszego spotkania rodzice mieli okazję do rozmowy we własnym gronie, zaś dzieci zajęły się przygotowywaniem własnych mszalików. Po przypomnieniu sobie poszczególnych części Mszy Świętej w ruch poszły kredki, mazaki i ozdobne naklejki. Wszystko po to by dobrze przygotować się do pełnego uczestnictwa we Mszy Świętej. Jak widać, dzień był bardzo pracowity ale wszyscy rozchodzili się uśmiechnięci i zadowoleni.

Serdecznie pozdrawiam
Andrzej Bisok

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on google
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on telegram