Część 8 – Najważniejsze spotkanie

Pierwsza Spowiedź i Komunia Święta są zwieńczeniem roku przygotowań, jakie przechodzą dzieci wraz ze swoimi rodzicami i rodzeństwem w naszych barankowych wspólnotach.

To bardzo ważny moment, na który wszyscy czekamy. Czas dopełnienia, ale również – lub raczej: przede wszystkim rozesłania i rozpoczęcia czegoś nowego, czegoś, co może stanowić od tej chwili istotę naszego osobistego oraz rodzinnego wzrastania w wierze, podejmowania własnych decyzji i wyzwań, które dzięki sakramentom mają szansę stać się fundamentem naszego życia. Naszego jako rodziców i małżonków oraz naszych dzieci, które z każdym dniem z coraz większą samodzielnością, wspierane i zachęcane przez nas, dorosłych, stają się zdolne do podejmowania odpowiedzialności za siebie i innych.

Po pierwsze spowiedź

Przez wiele miesięcy wspólnej pracy z rodzinami, bardzo intensywnie koncentrowaliśmy się na DOBRU. Próbowaliśmy odkrywać ukryte w nas dary i talenty. Rodzice pomagali swoim dzieciom, dzieci rodzicom, a małżonkowie sobie nawzajem. To bardzo ważne – umieć je dostrzec i wyciągnąć na światło dzienne. To bardzo ważne wsłuchać się w siebie i w tych, którzy chcą pomóc nam je odkryć. A następnie spojrzeć na nie głębiej, podjąć refleksję nad tym, w jaki sposób je wykorzystujemy, jak je rozwijamy i jak nimi służymy. Czasem ze smutkiem warto uznać, że niektóre z nich zostały zakopane, i zastanowić się, co możemy zrobić, aby je odzyskać. To bardzo ważne – by takie myślenie stało się bliskie dziecku, aby w taki sposób starało się podejmować refleksję nad sobą i taką drogą przygotowywało się do spowiedzi. Nie tylko tej pierwszej, lecz także do tych kolejnych! To również zachęta dla nas do zmiany myślenia, do spojrzenia na nasze życie w perspektywie dobra.

Sama uroczystość jest bardzo prosta. Rozpoczynamy Mszą Świętą z odnowieniem przyrzeczeń chrzcielnych. Po niej następuje adoracja. Wszyscy zgromadzeni w kościele modlą się psalmami, śpiewem, który pomaga w skupieniu i przenosi do tej duchowej, sakralnej przestrzeni, abyśmy mogli zanurzyć się w Bożym Duchu. Kapłan siada blisko ołtarza, tuż przy Najświętszym Sakramencie. Rodzice kolejno podprowadzają dzieci, klękając w pobliżu, modląc się wstawienniczo.

Po udzieleniu rozgrzeszenia kapłan unosi dziecko i przekazuje je w objęcia rodzicom, którzy następnie nakładają na nie białą albę na znak czystości oraz zaproszenia na ucztę. W czasach biblijnych wraz z zaproszeniem na przyjęcie otrzymywało się szatę. Znamy wszyscy przypowieść o zaproszonych na ucztę. Jeden człowiek przyszedł bez szaty i został wyrzucony. On tę szatę otrzymał, ale jej nie włożył. Dlaczego? Czym jest ta szata? To świetny pretekst do rozmowy z dziećmi! Przepiękne odniesienie do tamtych zwyczajów w sposób symboliczny przenosi nas do następnego dnia, kiedy dzieci będą pierwszy raz w pełni uczestniczyły w uczcie eucharystycznej. Wyspowiadane dziecko siada wraz z rodzicami i dołącza się do modlitwy za kolejne spowiadające się dzieci. Jest to je z mocniejszych przeżyć, kiedy wszyscy odczuwają moc wspólnoty.

Celebrację sakramentu kończymy, gromadząc się wszyscy blisko ołtarza, przed Najświętszym Sakramentem, trwając w ciszy bądź dalej modląc się śpiewem. Błogosławieństwo jest zaproszeniem na jutro i zachętą do trwania w skupieniu, wzajemnej życzliwości oraz tęsknocie za spotkaniem Jezusa w Komunii Świętej.

A co wokół?

Warto tych chwil nie rozproszyć. Warto wyciszyć dom. Już wcześniej wprowadzić w tę atmosferę naszych gości. Powiedzieć, jak bardzo nam zależy, aby nie było tego dnia żadnych prezentów. Jest wiele okazji w roku, kiedy możemy obsypywać nimi nasze pociechy. Ale te dni pozostawmy wolne od wszelkich rozproszeń, aby nasze dzieci czekały na ten Jeden Jedyny Prezent. One dużo szybciej i łatwiej to zrozumieją, niż nam się wydaje, mało tego, one nie potrzebują tych dodatkowych wzmacniaczy. Uwierzmy, że dzieci naprawdę mają niezwykłą zdolność wchodzenia w sferę Sacrum i wielką potrzebę przebywania w niej. Nie wolno nam jej zakłócać i wyciągać ich z niej. Pozwólmy raczej w tych dniach pociągnąć się za ręce, zaufać naszym dzieciom i podążać za nimi.

Kulminacja

Kościół. Dzieci w pierwszych ławkach siedzące obok swoich rodziców. To bardzo ważne. Nie ksiądz, katechetka czy siostra zakonna, ale rodzice prowadzą dzieci do sakramentów. A one potrzebują naszej bliskości. Nieważne są próby, jednakowe alby przerobione na suknie, wierszyki i fotograf. Tego nie ma. Umawiamy się po prostu, gdzie usiądzie która rodzina. Wcześniej przekazujemy wszystkim gościom zgromadzonym na uroczystości, że w kościele nie robimy żadnych zdjęć, ani nie kręcimy filmu. Nie ma wynajętego fotografa. Po mszy możemy robić zdjęcia do woli, w każdej konfiguracji. Ale ten czas jest święty i pilnujemy, aby nic nie rozpraszało skupienia ani nie odciągało nas od duchowego przeżycia tego czasu.

Dzieci kładą pod ołtarzem albumy, które wraz z rodzicami uzupełniały przez cały rok przygotowań, wklejając do nich zdjęcia i ważne dla nich, otrzymane od bliskich listy, przepisane teksty modlitw i fragmenty z Pisma Świętego wszystko, nad czym pracowali i było,w tym czasie ważne. Pod ołtarzem leżą również krzyże ulepione przez dzieci z gliny w czasie Wielkiego Postu, one będą stanowiły piękną pamiątkę tego roku przygotowań.

W procesji z darami rodziny przynoszą również kosz z upieczonymi chlebami, którymi dzieci podzielą się ze swoimi najbliższymi po zakończonej uroczystości przed kościołem. Starsi bracia służą do Mszy. Często rodzina i przyjaciele wspierają śpiewem i grą na instrumentach. Każdy daje z siebie, co może. Dzieci podchodzą do Komunii Świętej prowadzone za ręce przez swoich mamę i tatę…

Rodzice przekazują wiarę swoim dzieciom, są najważniejszymi osobami w ich życiu. Troszcząc się o duchowy rozwój swoich dzieci, sami umacniają się w wierze i otwierają na działanie łaski, która ich uzdalnia do życia w Bożej obecności, zarówno w wymiarze osobistym, jak i małżeńskim oraz rodzinnym. Warto nie rezygnować z takiego wyzwania, jakim jest przygotowanie do Sakramentu Pojednania i Komunii Świętej w rodzinie. Warto zawalczyć o ten czas, o wspólną decyzję związaną z podjęciem tego trudu, który zazwyczaj staje się błogosławieństwem nie tylko dla dziecka, lecz także – a może nawet przede wszystkim – dla rodziców. Wielu z nich mówi potem o odnowie Sakramentu Małżeństwa, o powrocie do siebie nawzajem, umocnieniu rodziny. Okazuje się, że dzieci mogą być niezłym pretekstem…

Część 5 – Obraz

Warto postarać się, by nie przegapić tego momentu, w którym pragnienie bliskości Boga i Jego obecności jest całkowicie naturalne.

Część 6 – Z piórem w ręku

Warto postarać się, by nie przegapić tego momentu, w którym pragnienie bliskości Boga i Jego obecności jest całkowicie naturalne.

zamknij