mde

Baranki z Jamnej w muzeum

W styczniu Rodziny z “Pasterstwa” spotkały się w Muzeum Bp Erazma Ciołka w Krakowie, gdzie jedna z Mam – Agata przygotowała spotkanie. 

O czym było, przeczytajcie słowa Agaty:
Czy świętym trzeba się urodzić? Czy, aby znaleźć się w Niebie potrzebujemy wrodzonych nadprzyrodzonych mocy? Czy wiemy wszystko na temat świętego Mikołaja? Nad tymi pytaniami zastanawialiśmy się oglądając historię ulubionego świętego dzieci przedstawioną na retabulum w Muzeum imienia Erazma Ciołka w Krakowie.
Myśleliśmy również nad innymi kwestiami. Po co nam w kościele sztuka? Czy znajomość ikonografii chrześcijańskiej bywa potrzeba do rozumienia przedstawionej treści? 
Sztuka ma być pomocą dla człowieka, ale źle, lub w niepełny sposób zrozumiana może wykrzywiać nasze wyobrażenia na temat Boga. Wiedza odpowiednio wykorzystana może stać się narzędziem do pogłębiania wiary. 
Kiedy patrzymy na przykład na obraz przedstawiający uginające się drzewa, możemy stanąć, zerknąć i powiedzieć: „A, tak, drzewa, nie raz widziałem”. Możemy wejść głębiej i zrozumieć symbolikę: „Wieje silny wiatr!”. Ale można też ujrzeć przedstawienie czegoś, co jest niewidzialne i niewyobrażalne. Ruch powietrza.
Zatem, czy patrząc na obraz przedstawiający Trójcę Świętą wystarczy stwierdzić: „Tak, tak, wiem o co chodzi. Starszy Pan z brodą to Pan Bóg, obok z raną w boku musi być Jezus, a gołąb to Duch Święty. On tak nad nimi lata.” Odczytaliśmy symbolikę, ale to nie wszystko. Dlaczego Ojciec trzyma kulę ziemską? Bo jest stworzycielem. Dlaczego siedzi ze swym Synem na tęczy? Bo tęcza oznacza przymierze z człowiekiem. Koniec? Nie! Najważniejsze to przedstawienie niewidzialnego, a raczej… niewidzialnej: MIŁOŚCI. Która jest przyczyną stworzenia, przymierza, posłania do nas Syna i śladów Jego męki.
Czy warto wpatrywać się w obraz? Tak! Jednak ostatecznie wezwani jesteśmy do tego, aby porzucić wszelkie wyobrażenia i gotowe odpowiedzi, aby wejść w rzeczywistość niewidzialną i niewyobrażalną. Dlatego właśnie możemy przeczytać w księdze Wyjścia: „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko ani tego, co jest na ziemi nisko ani tego, co jest w wodach pod ziemią. Nie będziesz im oddawał pokłonu i nie będziesz im służył, bo Ja, Pan Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym”.
Mam nadzieję, że w czasie naszego spotkania zrobiliśmy coś więcej, niż zwiedzenie muzeum.

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on google
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on telegram
zamknij