ABC Leśnej edukacji

Dlaczego warto?

W Polsce coraz częściej mówi się o leśnych przedszkolach, rzadziej jeszcze o szkołach. Można już zobaczyć wspaniałe zdjęcia dzieci zanurzonych w przyrodę. Czym tak naprawdę jest ten sposób rozwoju dzieci? Czy jest to tylko moda, czy pilna potrzeba? To jedno z ważniejszych pytań, jakie warto sobie zadawać i to nie tylko w kontekście poszukiwania sposobów na zmianę w edukacji, ale przede wszystkim w świetle tworzenia dobrego otoczenia edukacyjnego do prawidłowego rozwoju dzieci. Ważny głos w tej sprawie zabrał Richard Louv najpierw w Ostatnim dziecku lasu, potem w  Nature Principle. Wskazuje Nature Deficit Disorder, czyli zespół braku natury w życiu człowieka jako przyczynę wielu cywilizacyjnych problemów, pojawiających się od najwcześniejszych lat życia człowieka. Od 2008 roku większość ludzi mieszka w miastach, gdzie rozwój technologiczny postępuje z zawrotną prędkością, a świat wirtualny zastępuje to co rzeczywiste, w tym także relacje z przyrodą. Louv przedstawia tezę mówiącą, że im bardziej nasza codzienność staje się wirtualna, tym bardziej natura jest nam potrzebna do osiągania równowagi. Coraz częściej przeprowadzane są także badania potwierdzające uboczne skutki izolacji dzieci od kontaktu z przyrodą. Czas pandemii Covid 19 uzmysłowił wielu dorosłym, że izolacja jest zła, od przyrody także. Może to wyjątkowy moment na wdrożenie zmiany? Co tak naprawdę wydarza się w lesie i czy to zawsze musi być las? Czy w wielkim mieście można prowadzić leśną edukację? 

Gdzie można?

Warto rozejrzeć się dookoła i dostrzec to co naturalne, i zależne przede wszystkim od uwarunkowań przyrodniczych miejsca, w którym żyjemy. W szerokościach umiarkowanych, dla których charakterystyczne są strefy leśne, będą to lasy, w strefach południowych będą to formy związane z zaroślami, w strefach północnych formy związane z długimi okresami zimowymi, w strefach związanych z intensywną działalnością człowieka mogą to być wszelkiego rodzaju tereny rolnicze, sady, pola, łąki czy pastwiska, a w wielkich miastach zorganizowane parki lub tak zwane nieużytki — czyli tereny często nieprzekształcone przez człowieka i dzięki temu porośnięte dziko rosnącą roślinnością. Ważne, że są to tereny “znajome”, charakterystyczne dla krajobrazów i warunków pogodowych, w których na co dzień przebywamy. Dzieci do swego rozwoju nie potrzebują dzikich zakątków z unikalnymi zbiorowiskami roślinnymi. Potrzebują przestrzeni przyrodniczej, która z jednej strony nieustająco zaprasza je do odkrywania, poznawania, obserwowania zmian, zmierzania się z trudnościami, z drugiej staje się dla nich nieograniczoną inspiracją do działania oraz źródłem cennych materiałów wykorzystywanych w konstruowaniu, budowaniu oraz kreowaniu innych sytuacji rozwojowych. 

Nie jestem sam

Na świecie od wielu już lat rozwijane są przedszkola i szkoły, które stwarzają warunki do tego, aby dzieci znaczną część czasu przeznaczonego na edukację spędzały pod gołym niebem. W Polsce proces ten tak naprawdę dopiero się rozpoczął. Istnieje już kilkadziesiąt leśnych przedszkoli, pojawiają się leśne szkoły lub leśne klasy. Rozwijają się działania nieformalne w różnych ośrodkach edukacyjnych. Każda taka inicjatywa jest na wagę złota — daje szansę kolejnej grupie dzieci, młodzieży i dorosłych doświadczać niezwykłego wpływu natury na nasz rozwój. I Ty możesz stać się częścią tego ruchu. Jak to zrobić? Od czego zacząć? Jak znaleźć sprzymierzeńców pomysłu? 

Na te i wiele innych pytań i wątpliwości możemy wspólnie odpowiedzieć w trakcie prowadzonych przez nasz szkoleń, warsztatów, mentoringów czy superwizji, dzięki którym możesz rozwinąć lub wdrożyć program leśnej edukacji w swoim przedszkolu, szkole czy ośrodku edukacyjnym.